niedziela, 11 maja 2014

Nowy blog!

A więc.... Tutaj posty będą raz na ruski rok :(
Tu będą częściej: TheStoryOfLudmi [[klik!]]
Piszę tam jako Ludmiła. Jest to tak jakby pamiętnik.
Posty będą cześciej, nie zawsze długie. Będe tam opowiadać dużo o uczuciach.
Więc zapraszam do czytania! Już jest taki jakby ,,prolog'' :D
Wpadłeś? Zostaw po sobie ślad!

sobota, 10 maja 2014

Pomysł!

A więc... Ciężko mi pisać posty....
Wpadłam na pomysł, żeby było mi lepiej pisać, żeby częściej pojawiały sie posty, załoze innego bloga, też z opowiadaniami.
Opowiadania będą nadal w pierwszej osobie, ale będzie to jaby pamiętnik. Czyli np. piszę w imieniu Ludmiły o tym co się działo itp.
Tylko jako kto mam pisać? Po prawo znajdziecie sondę, gdzie możecie zaznaczyć, jako kto mam pisać :)
Mam nadzieję, że pomysł się wam podoba!
Swoje propozycje możecie też wysyłać w kom lub na czacie :*
Dozobaczenia!

piątek, 2 maja 2014

Pomocy!!!!

Brak weny!
Niby pomysł jest.... ale jak piszę... to wogóle brak odstępstwa czasowego. Kogo tu jeszcze wepchnąć oprócz fedemiły?
Macie jakieś pomysły?
Proszę...... :(

piątek, 7 marca 2014

Rozdział 2. Chora? // Czemu dziś?...

Ludmiła
Od rana czułam się okropnie. Brzuch mnie bolał, nie mogłam rozstać się z toaletą. Fede na szczeście nie ma. Tylko jak zwykle, sprawdza jak się czuję. To wkurza.

Od: Feduśś <33

Jak się czujesz?
Do: Feduśś <33
Dobrze, czemu pytasz?
Od: Feduśś <33
Bo cię znam. I wiem co zawsze odpisujesz. Co się stało?
Do: Feduśś <33
Naprawdę nic. Nie powinieneć być w pracy?
Od: Fedus <33
Mam przerwę. Naprawdę nic ci nie jest? Zwykle o tym pamiętałaś...

Idiotka. Teraz pewnie tylko czeka aż tu przyjedzie... Chyba naprawdę coś mi jest większego niż myślę...

Violetta
Właśnie dzis, za pół godziny minie dokładnie rok, odkąd jestem z Leonem na dłużej. Nikt nam nie przeszkadzał, przez ten czas liczyliśmy się tylko my. Właśnie do niego idę, a tu... Jakaśdziewczyna sie z nim przytula! Moje wymysły, czy on naprawdę mnie zdradza? Akurat dziś! Uciekłam z tamtąd.

Leon
-Czy to jest ta Violetta? - spytała moja kuzynka, Estella
-Zaraz wrócę. - pobiegłem za ukochaną. Udało mi się ją dogonić.
-Violetta! Co się stało?
-Zostaw mnie! - uwolniła się z mojego uścisku. Już chciała odejść, lecz przewróciłaby się o gałąźć, naszczęście ją złapałem. - Dziękuje. Możem mnie już puścić?! - krzyknęła.
-Najpierw powiedz co się stało.
-W ten dzień. W ten dzień! Dlaczego? - ostatnie słowo powiedziała płacząc.
-Co zrobiłem? Widziałaś mnie z Estellą?
-Jeszcze się głupio pytasz!
-Nie głupio, bo to moja kuzynka.
-Mam ci uwierzyć?
-Owszem.
Widziałem jak płacze, że chce się do mnie przytulić, ale nie może.
-Nie płacz. Mogłaś tak pomyśleć, bo jesteśmy ze sobą bardzo bliscy, nierozłączni od dziecka. Jesteśmy porpostu rodzina.
-To już niema znaczenia. I tak wiem, że teraz przez to, że jestem taką idiotką...
-Nie kończ. - przerawałem jej - Nie zerwę z tobą, bo cię kocham.
Złapałem ją za ręcę i przytuliłem. Odprowadziłem ją do domu, a p[o południu razem spędziliśmy naszą rocznicę.


Rozdział krótki, pisany na szybko, ale później... trochę akcji :) Wena mnie nachodzi xD Specjalnie na... 100 WEJŚĆ! Jesteście boscy! Wspaniali! Jeśli tylko się nauczę, to zrobię twitcam. Piszcie w kom, lub na czacie, jaki termin wam odpowiada! Czy w ogóle chcecie :)

niedziela, 23 lutego 2014

Rozdział 1. Rocznica

Federico
Dziś rocznica naszego ślubu. Jeszcze śpi, zrobię jej śniadanie do łóżka.
-Ty nie śpisz? - łatwo było dostrzec moje zaskoczenie.
-Poduszki pod kołdrą. Zaskoczony? - mówiąc to śmiała się. Jestem aż taki głupi?

Ludmiła
Uwielbiam tą jego minę. xD Widać myślimy podobnie. Nie tylko ja chciałam zrobić śniadanie do łóżka.
Przyrządzone we dwójke śniadanie zjedliśmy w kuchni, śmiejąc się do siebie. Mieli przyjechać do nas goście, ciasta i inne przysmaki były gotowe. Zostało tylko nakryć do stołu. Zwykle zajmowało to pięć minut, jednak trudno było liczyć wszystkich od nowa i od nowa. Jednak w końcu nam się to udało, i mieliśmy godzinkę dla siebie. Jednak wiedziałam, że niektórzy przyjadą wcześniej, było to pół godziny :) Uszykowałam się w 20 minut, zostało 10. Te kilka minut spędzilismy na... no cóż... pocałunku?  Niezadługo to trwało, bo oczywiście moja mama musiała przyjść zawcześnie na wcześnie. Ważne, że chwilka była :)

Federico
w 10 minut zjawili się wszyscy, no prawie. Nie było tylko taty Ludmi. Nie wrócił z wyjazdu (jeździ do pracy za granice). Niby przysłał DVD na prezent, ale to nie to samo, co przyjechanie do swojej córki. Gdy patrzyłem jak ukochana stara się nie płakać, serce bolało i mnie. Jej smutek w ten dzień, to najgorsze co mogło się zdażyć.
-Chciałabym coś powiedzieć. - zaczęła mówić mama Ludmi - Mam super niespodziankę dla naszych jubilatów. - poszła otworzyć drzwi, a przed nimi stał...

Ludmiła
-Tata! - lrzyknęłam. Pobiegła się do niego przytulić. Tak dawno go nie widziałam.
-Witaj skarbie.
-Jak tu przyjechałeś?
-Nie mogłem ominąc twojej rocznicy. - zaśmiał się. Dużo opowiedział, co się działo, jak za nami wszystkimi tęsknił.

Federico
Na koniec wszyscy obejżeliśmy film na DVD. Gdy już wszyscy poszli, była 21. Trochę posprzątaliśmy, a potem zrobiliśmy... no to... w łóżku.


________________________
Krótki, no niestety. Chyba wiecie o co chodzi w ostatnim zdaniu... xD Wiem, jestem zboczona, ale tylko takie są moje pomysły, ja taka nie jestem xDDDD Miałam pomysł od początku, na koniec i początek xD Dlatego krótki, bo nie wiedziałam jak się rowinąć. Teraz czas myśleć nad następnym rozdziałem...
Dzięki, za prawie 50 wyświetleń! Jesteście boscy! Teraz wiem, że ktoś tu jeszcze wpada xD
Buziaczki! :*

ps. Gniewacie się, że krótki?

sobota, 15 lutego 2014

Powrócić?

Gdy czytałam, to co tu pisaliście, prawie się popłakałam. Jesteście kochani! Nwm, czy gdy wrócę, też będziecie mnie czytać. Wiem jedno. Blog zostaje o Fedemile, ale jak będą już starsi, będą ze sobą mieszkać itp. Jeśli się cieszycie, to piszice. Jeśli nie, też piszcie :)  Będzie też nowy szablon i inne nowe rzeczy :) Mam nadzieję, że się podoba mój pomysł. I dziękuje osobie na czacie o nicku Pomysł! :*

sobota, 28 grudnia 2013

Smutek...

Hej kochani. Nie wiem, czy się ucieszycie, czy nie. Usuwam tego bloga. Nwm czy mnie przekonacie, ale po prostu to już aż tak mnie nie kręci. Ciągle brak mi weny. Będę prowadziła innego bloga. Nie tylko o Violetcie. Nowy blog będzie o gwiazdach, nie będzie za bardzo takich opowiadań, najwyzej jak jeszcze wena zaiskrzy to może dodam coś do tematu. Papatki kochani! Na pocieszonko wszystkie moje zdjęcia Fedemiły:

do następnego pa na zawsze na tym blogu :(
ps.link do tego nowego dodam w komie